|
Przełożony źle traktuje pracownika, drwi z niego i upokarza w obecności załogi. Czy takie zachowania można uznać ze mobbing, jeśli ich powodem jest inny pracownik, a nie pracodawca? Tak. Ta sytuacja nosi cechy mobbingu. Mobbing oznacza działania i zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, polegające w szczególności na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu go, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
Cechą charakterystyczną mobbingu jest uporczywość i długotrwałość. Nie ma natomiast znaczenia, czy mobbingu dopuszcza się pracodawca, czy inny pracownik. Odpowiedzialność zawsze obciąży szefa. Zgodnie z art. 94§ 3 k.p. pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Każdy mobbingowany może także z tego powodu rozwiązać umowę o pracę. Musi to zrobić na piśmie, podając przyczynę, która uzasadnia rozwiązanie stosunku pracy. Jeżeli pracownik wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Ciężar dowodu spoczywa w tym wypadku na osobie, która wywodzi z tego skutki prawne, czyli na pracowniku. Źródło: rp.pl (Maciej Telec) |